Międzynarodowy Spływ Kajakowy ZŁOTE LIŚCIE
16.09.10
Coroczny międzynarodowy spływ kajakowy odbywający się do wyboru na dwóch trasach: 1. Kółko po niezwykle pięknych-zwłaszcza o tej porze roku Jeziorach Raduńskich. 2. Rzeka Radunia na jej najładniejszym przełomowym odcinku. Stały biwak w ośrodku wypoczynkowym w Wieżycy, z którego uczestnicy dowożeni są na miejsce startu na poszczególne etapy. Bardzo bogata i ciekawa część artystyczna po zakończeniu etapów i na zakończenie całego spływu. Klub nasz od wielu lat jest stałym gościem na spływie a w tym roku jedziemy bronić czwartego miejsca zdobytego w klasyfikacji drużynowej w ubiegłym roku. Szczegóły dotyczące trasy oraz świadczeń organizatorów w ulotce spływowej dostępnej w plikach do pobrania.
Z głębokim żalem zawiadamiamy, że 18 sierpnia 2010 r. zmarł nasz kolega kajakarz Narcyz Bondyr. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w poniedziałek 23 sierpnia o godz. 12:00 mszą żałobną w kaplicy na cmentarzu komunalnym Kiełczów przy ul. Kiełczowskiej we Wrocławiu.

CCI20100820_00000 - Kopia.jpg

Narcyz Bondyr na jednym ze swoich licznych kajakowych szlaków

NARCYZ BONDYR (1922-2010)

 

W dniu 18.08.2010r. odszedł-odpłynął z przystani  Wrocław  kajakowy Polak Narcyz Bondyr.

 

Miłość do kajaka, jak mówią niektórzy „wyssał z mlekiem matki” Jego pierwszym kajakiem było koryto, w którym ku uciesze kompanów i przerażeniu rodziców ”podróżował’” wokół Zamościa – gdzie urodził się 11.10.1922r. W okolicach Zamościa, rzekami Lubelszczyzny i  dorzeczami Wieprza  pływał  jeszcze przed  II wojną światową.

 

W Zamościu przed wojną zrobił tzw. mała maturę. W czasie wojny był robotnikiem przymusowym w Wiedniu. W 1945r. zamieszkał w okolicach Wałbrzycha (w odpowiedzi na apel, że na zachodzie potrzeba ludzi).Tam dokończył szkołę średnią. W 1949r.już wraz z rodziną zamieszkał we Wrocławiu, gdzie skończył studia  i uzyskał tytuł inżyniera elektryka.

Pracował  m.in. w  Fabryce Kawy, Zakładach Remontowych Energetyki, Biurze Projektów Kamieniołomów –skąd poszedł na emeryturę.

 

Na przełomie lat 50 i  60 zaczął czynnie uprawiać turystykę kajakową.

Jedną z pierwszych wycieczek kajakowych było pokonanie300km. trasy z Zamościa do
Terespola nad Bugiem (trasę tą opisał później  - 1973r. w biuletynie informacyjno szkoleniowym Polskiego Związku Kajakowego „Kajakarstwo”.

 

Dokumentowanie   w książeczkach turystycznych swoich podróży zaczął  od 1962r.(wpisał tam również swoją ok. 1000km wyprawę z roku 1961 z Sanoka nad Sanem do Włocławska nad Wisłą)

 

W 1962 roku wstąpił do Wrocławskiego Klubu Wodniaków „Wiadrus”, został Instruktorem Turystyki PZKaj ( legitymacja nr 30), a także Przodownikiem Turystyki Kajakowej PTTK st. I.

W 1974r. otrzymał  jako pierwszy Polak srebrną  odznakę ICF , a w 1977r  złotą Międzynarodową Odznakę Turystyczną  ICF.

Posiadał również jako pierwszy Polak Górską Odznakę Kajakową PTTK.

Był posiadaczem wszystkich możliwych do osiągnięcia przez kajakarza- turystę odznak zarówno za równo  PZKaj jak i PTTK.

W 1997roku (29.08.) na jubileuszowym XXX Międzynarodowym Spływie Kajakowym „Mazury” ilość turystycznie  przepłyniętych przez Narcyza  kilometrów, ( w 508 spływach) osiągnęła długość równika ziemskiego (40 070km.) - w słońcu i deszczu, zimą, wiosną latem i jesienią, po wodzie spokojnej i wzburzonej, z prądem i pod prąd, po płyciznach i głębinach, samotnie i w gronie kolegów.

 

 Od 2001r. został czynnym członkiem Klubu Turystki Kajakowej „Ptasi Uskok” we Wrocławiu.

 

W 2006r. otrzymał za przepłynięcie 50 000 km (odległość tą pokonał między Ścinawą a Głogowem w czasie Międzynarodowego Spływu Kajakowego „Odra- rzeka, która łączy”) niemiecką odznakę turysty kajakowego  „GLOB”.

 

Do końca roku 2008 przepłynął łącznie 52 834 km , a w ostatnim roku swojego kajakowania-2009  jeszcze dodał ok.800km  w tym ponad 400km rzeką Wisłą z Krakowa do Warszawy.

 

Jak  kończył wiosłować zaczynał pisać przewodniki po polskich rzekach, jest autorem m.in. następujących przewodników kajakowych:

 ”Szlaki wodne Śląska”, ”Szlaki wodne Roztocza” ,”Szlaki kajakowe województwa gorzowskiego” ,”Wielka Mierzęcka Obwodnica” ,”Wisła – 1000 km” ,Kurpiowskie szlaki wodne” i wielu innych pojedynczych opisów szlaków  zamieszczonych w „Kajak i My”- Biuletynie Komisji Turystyki PZKaj ,”Gościńcu” – Miesięczniku Turystów i Krajoznawców, oraz w Biuletynie Komisji Turystki Kajakowej PTTK.  W sumie zebrało się 29 tytułów – opisów szlaków kajakowych i 9 przewodników.

 

W opisywanych szlakach bardzo często umieszczał własnoręcznie wykonane przez siebie szkice i rysunki mijanych na kajakowym szlaku kościółków, kapliczek, zabytków, postaci i pomników przyrody.

 

Mało jest w kraju rzek, których nie przepłyną ale pływał również poza granicami kraju- na Węgrzech, w Niemczech, w Austrii, na Białorusi, na Ukrainie  w Czechach i Słowacji.

 

Podczas swojego kajakowania  „zapłynął”( kierowca zajeżdża samochody) 16 kajaków w tym 6 dmuchanych.- ostatni DAKOTA

 

Połowę swoich podróży kajakowych  odbywał samotnie . ale zawsze z życzliwością i zainteresowaniem poznawał ludzi - mieszańców okolic, w których bywał.( mówił „wiecie w miejscowości  x znam sołtysa- fajny człowiek ”).

 

Najcudowniejszą i najczęściej opływaną rzeką przez Narcyza była Odra. Każdy rok zaczynał  w miesiącu styczniu a w grudniu kończył tzw. „obwodnicą wodną Wrocławia”

 

Narcyz Bondyr działał także w Towarzystwie Miłośników Wrocławia w sekcji Ludzi z literą „P”  i właśnie owa sekcja ufundowała pomnik (stoi na rogu ul. Nowowiejskiej i ul. Prusa) upamiętniający cywilne ofiary II wojny światowej – Narcyz był jego projektantem.

 

Działał również w Związku Kombatantów  (Koło przy ul. Energetycznej) jako wieloletni sekretarz Koła.

 

Za swoją działalność społeczną  i zawodową  został uhonorowany  wieloma  medalami i odznaczeniami.

 

Dla nas pozostanie na zawsze przyjacielem, kompanem z kajakowych szlaków, niezwykle pogodnym i życzliwym człowiekiem, na którego radę i pomoc zawsze można było liczyć.

 

I choć odpłynął - będzie z nami blisko, nawet gdy Go nie będzie widać, a odległości będą niewymiernie wielkie.

 

W ostatniej wpisanej przez siebie (24.05.2010r.)   dedykacji w przewodniku „Szlaki wodne Śląska napisał „Wierzę w religię, że w najprawdziwszej postaci spotkamy się”.

My też wierzymy Narcyzie.

 

Wspominała Narcyza jego wieloletnia towarzyszka wypraw Kajakowych Grażyna Pruchnicka.